Po kolejnej krótkiej przerwie witam Was ponownie i zapraszam na paznokciowe postanowienie stycznia.
W tym miesiącu pomalowane paznokcie miałam niestety tylko dwa razy. Natłok obowiązków sprawiał, że zawsze odkładałam to na potem i nie wyrabiałam się. Tak czy owak zobaczcie cóż to za lakiery na moich paznokciach zagościły.;)
1. MySecret 147 Lavender
Bardzo zaskoczyła mnie jakość tego lakieru. Świetnie wygląda na paznokciach, daje matowo-satynowe wykończenie, które uwielbiam i długo się trzyma. Miałam go na paznokciach tydzień i nie odprysł, a użyłam do niego kropelek wysuszających zamiast top coatu, co zazwyczaj skutkuje szybszym odpryskiwaniem. Jedynym minusem jest cieniutki pędzelek, ale za jakość i utrzymywanie jestem w stanie przymknąć na to oko.
2. Miyo mini drops 96 Night flower
Lakiery z Miyo jak wiecie uwielbiam i ten nie jest wyjątkiem. Tani, łatwo się rozprowadza i całkiem długo trzyma. Kolor 96 to czerń z zielonymi drobinkami (nie brokatem). W zależności od światła wygląda na czarny lub zielony. Jak dla mnie idealny na imprezy albo dni, w których chcę, żeby moje paznokcie zwracały uwagę.
To tyle. Mam nadzieję, że w marcu uda mi się malować paznokcie regularnie, choć przez następny tydzień mam matury próbne, później masę testów...Zobaczymy, trzymajcie kciuki;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz