Dziś przychodzę do Was z recenzją pomadki Maybelline Color Whisper.
Opis producenta:
Pierwsza szminka od Maybelline New York z żelową formułą. Kuszące odcienie, które pozwolą Ci wyrazić siebie. Formuła zapewnia uczucie komfortu i nawilżenia ust dzięki olejkowi z nasion Jojoba.
Posiadam dwa kolory:
- 130 Pink possibilities - w opakowaniu wygląda na bardzo neonowy róż, jednak w rzeczywistości nie jest tak intensywny. Na ustach wygląda bardzo ładnie, naturalnie, ale jet widoczny i bardziej jaskrawy niż typowy nude czy zgaszony róż.
- 440 Orange attitude - pomarańcz, który jest bardzo subtelny i delikatny. Jeżeli chcecie przekonać się do pomarańczowych ust, ale boicie intensywnej pomadki, która będzie od razu rzucała się w oczy, ten kolor jest idealny.
Opakowanie:
Opakowanie jest bardzo schludne i eleganckie, ale też solidne. W większości produktów z plastikowymi pokrywkami plastik pęka i pokrywka zaczyna spadać. Tutaj nic takiego się nie dzieje, a pomadka często lądowała na dnie mojej torby. Podoba mi się to, że zakrętka jest w kolorze szminki, więc łatwo odnaleźć szukany kolor.
Efekt na ustach:
Pomadki są bardzo nawilżające, nie podkreślają suchych skórek i mają bardzo błyszczące wykończenie. Nie trzymają się nie wiadomo jak długo, ale ok. 2-3h na pewno. Kolor można budować od bardzo przezroczystej poświaty do intensywnego różu, czy pomarańczu. Nie wychodzą poza kontur ust.
Cena:
27,99 (w rossmannie)
Moim zdaniem szminki godne polecenia. Uwielbiam je i na pewno na dwóch kolorach się nie skończy;).
Często są w promocji za ok. 20 zł i wtedy na prawdę opłaca się je kupić.
Dajcie znać czy macie te pomadki i co o nich myślicie.
Pozdrawiam;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz