Po około tygodniowej przerwie powracam na stałe. Niestety na wyjeździe internet nie powalał mi na publikowanie postów regularnie. Jest już połowa lutego, a nie było jeszcze ani ulubieńców, ani denka ze styczna. Dziś denko, ulubieńcy mam nadzieję za kilka dni;)
W tym miesiącu nie zużyłam dużej ilości produktów, ale kilka mi się udało. Jest to tym razem tylko pielęgnacja, niektóre produkty pojawiły się już w poprzednim projekcie denko, albo ulubieńcach roku, jednak mam nadzieję, że jeszcze Wam się nie znudziły ;P
W tym miesiącu nie zużyłam dużej ilości produktów, ale kilka mi się udało. Jest to tym razem tylko pielęgnacja, niektóre produkty pojawiły się już w poprzednim projekcie denko, albo ulubieńcach roku, jednak mam nadzieję, że jeszcze Wam się nie znudziły ;P
- ZIAJA Mleczko nagietkowe - jedno z lepszych mleczek do demakijażu z drogerii, a zarazem jedno z najtańszych. Czego chcieć więcej;) Jest delikatne, ładnie pachnie. Zostawia tłustą warstwę, którą zmywam żelem lub tonikiem
- MARGARITA EKOLOGISKA Mgiełka nawilżająca do twarzy - takich mgiełek używam na zmianę z wodami w sprayu do spryskiwania gąbeczek i odświeżenia w ciągu dnia. Tą kupiłam na Litwie i niestety nie jest dostępna nawet na Allegro. Jeśli któraś z Was wybiera się na Litwę warto zwrócić uwagę na ten produkt. Oprócz odświeżenia nawilża też twarz, nie niszcząc przy tym makijażu. Kupiłam ją albo w Maximie, albo Rimi.
- NIVEA Tonik łagodzący - jak dla mnie najlepszy tonik. Mam cerę mieszaną i gdy używam żelu do cery tłustej, czy kremu na wypryski ten tonik dostarcza mojej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia. Inaczej wyschłaby na wiór. Używanie jest bardzo przyjemne, ładnie pachnie, jest wydajny. Idealnie zmywa pozostałości makijażu, żelu, czy mleczka. Czasem przelewam go do pojemnika z atomizerem i po prostu spryskuję twarz.
- NIVEA Matujący krem nawilżający na dzień - mój absolutny ulubieniec. Pisałam o nim w poprzednim denku i ulubieńcach roku, także tam odsyłam.
- COLGATE pasta do zębów Max White One - pasty z serii max white one są na prawdę dobre. Może nie wybielają, ale myją bardzo dokładnie. Po wypłukaniu zębów mamy wrażenie, że aż piszczą. Nie ma na nich żadnego osadu. Bardzo polecam te pasty, ale jeśli macie wrażliwe zęby to raczej nie do codziennego stosowania.
- BATISTE Suche szampony - robiłam recenzję porównawczą tych szamponów z wersją dla brunetek i szamponem z Isany: klik
- BIELENDA Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu - dobry, ale nie rewelacyjny. Zmywa bardzo dokładnie, ale po dłuższym używaniu (dobre kilka buteleczek) może zacząć irytować i podrażniać skórę pod oczami.
To tyle jeśli chodzi o styczniowe denko. Większość produktów (jak nie wszystkie) przypadła mi do gustu, także miesiąc kosmetycznie dość udany. Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie produkty, jakie polubiłam w styczniu zapraszam jeszcze w tym tygodniu na ulubieńców. ;)
- NIVEA Tonik łagodzący - jak dla mnie najlepszy tonik. Mam cerę mieszaną i gdy używam żelu do cery tłustej, czy kremu na wypryski ten tonik dostarcza mojej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia. Inaczej wyschłaby na wiór. Używanie jest bardzo przyjemne, ładnie pachnie, jest wydajny. Idealnie zmywa pozostałości makijażu, żelu, czy mleczka. Czasem przelewam go do pojemnika z atomizerem i po prostu spryskuję twarz.
- NIVEA Matujący krem nawilżający na dzień - mój absolutny ulubieniec. Pisałam o nim w poprzednim denku i ulubieńcach roku, także tam odsyłam.
- COLGATE pasta do zębów Max White One - pasty z serii max white one są na prawdę dobre. Może nie wybielają, ale myją bardzo dokładnie. Po wypłukaniu zębów mamy wrażenie, że aż piszczą. Nie ma na nich żadnego osadu. Bardzo polecam te pasty, ale jeśli macie wrażliwe zęby to raczej nie do codziennego stosowania.
- BATISTE Suche szampony - robiłam recenzję porównawczą tych szamponów z wersją dla brunetek i szamponem z Isany: klik
- BIELENDA Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu - dobry, ale nie rewelacyjny. Zmywa bardzo dokładnie, ale po dłuższym używaniu (dobre kilka buteleczek) może zacząć irytować i podrażniać skórę pod oczami.
To tyle jeśli chodzi o styczniowe denko. Większość produktów (jak nie wszystkie) przypadła mi do gustu, także miesiąc kosmetycznie dość udany. Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie produkty, jakie polubiłam w styczniu zapraszam jeszcze w tym tygodniu na ulubieńców. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz