sobota, 8 marca 2014

Płyn micelarny LIRENE IDEAL SOFT

Już w ulubieńcach stycznia obiecałam Wam recenzję i w końcu się pojawia.
Enjoy;)


Zacznijmy od działania, bo to ono jest najważniejsze. Usuwa dokładnie cały makijaż oka, w tym wodoodporny tusz czy eyeliner. Nie podrażnia i nie zostawia mgły na oczach. Jest bardzo delikatny i przyjemny w używaniu. Do demakijażu twarzy go nie używałam, ale jako tonik owszem i również się sprawdza. Usuwa pozostałości po żelu, mleczku czy maseczkach, a skóra nie jest podrażniona, czy czerwona. Jednym słowem ideał. Takiego produktu szukałam.

Opis producenta oraz skład:


Ma bardzo delikatny zapach, nie sądzę, żeby kogoś drażnił. Jeśli chodzi o wydajność to powiedziałabym, że przeciętna. Nie kończy się nie wiadomo jak szybko, ale nie starcza również na miesiące.


Aplikator jest bardzo wygodny. Wylewa na wacik odpowiednią ilość produktu, nie rozlewa się. Możemy spokojnie zabierać go w podróż.

cena: 14, 99 w Rossmannie


Bardzo polecam ten produkt. Nie jest drogi, a na prawdę świetny. Robi co ma robić, przy czym używa się go bardzo przyjemnie. Używam już kolejną buteleczkę i jak na razie nie zamierzam go zmieniać. Słyszałam opinie, że jest zamiennikiem Biodermy. Nie wiem, Biodermy nie miałam, ale jeśli ktoś używał obu to dajcie znać w komentarzach. Kusi mnie jeszcze nowy płyn micelarny z Garniera, o którym też czytałam wiele pozytywnych opinii. Myślę, że w najbliższym czasie go przetestuję i porównam oba;)

wtorek, 4 marca 2014

Denko - luty 2014

Zapraszam na lutowe denko;)


- ISANA Suchy szampon
- BATISTE Suchy szampon  wersja medium&brunette
recenzja porównawcza: <klik>


- GARNIER FRUCTIS Szampon Vitamin Force Fresh z witaminą B3 - przeciętny, dobrze mył, ładnie pachniał, ale nie sprawiał, że moje włosy mniej się przetłuszczały. Na drugi dzień były już nieświeże. Nie mniej jednak przyjemnie mi się go używało, dobrze się pienił, więc możliwe, że jeszcze kiedyś go kupię.
- MARGARITA EKOLOGISKA Balsam do włosów z ekstraktem z pszenicy - jedna wielka tragedia, nie robił nic, był tak rzadki, że na końcówki trzeba było wylać połowę opakowania. Nigdy więcej. Całe szczęście, że ta firma nie jest dostępna w Polsce, przynajmniej nie natkniecie się na niego ;) 


- LOREAL Płyn  micelarny ideal soft - recenzja: klik
- VICHY Woda termalna - jak każdej innej wody używałam jej do zwilżania gąbki i pędzli, jednak nie przypadła mi do gustu. "Wylatywały" ogromne krople, które uniemożliwiały spryskiwanie tym produktem bezpośrednio twarzy. Na gąbce wchłaniała się strasznie szybko. Czasem wystarczyło nałożyć podkład na pół twarzy i już gąbeczka była sucha. Z tego powodu woda nie była wydajna. Nie wiem ile kosztuje, podejrzewam, że dużo i dlatego nie polecam. Znacznie lepiej używa mi się wody z Beauty Formulas.
- BELL Podkład super cover long lasting - bardzo lubiłam ten podkład. Dobrze krył, ładnie wyglądał, a co najważniejsze był baardzo jasny. Miałam go ponad rok i zimą ratował mi życie, ponieważ wszystkie inne podkłady, które posiadam były za ciemne. Kupiłam go za 6 zł w Biedronce, także tym bardziej się opłaca. Nie wiem czy jest dostępny, ani jak się nazywa w szafie Bell. Dajcie znać jeśli wiecie;)

sobota, 1 marca 2014

Nails of the month - luty 2014


Po kolejnej krótkiej przerwie witam Was ponownie i zapraszam na paznokciowe postanowienie stycznia.
W tym miesiącu pomalowane paznokcie miałam niestety tylko dwa razy. Natłok obowiązków sprawiał, że zawsze odkładałam to na potem i nie wyrabiałam się. Tak czy owak zobaczcie cóż to za lakiery na moich paznokciach zagościły.;)

1. MySecret 147 Lavender


Bardzo zaskoczyła mnie jakość tego lakieru. Świetnie wygląda na paznokciach, daje matowo-satynowe wykończenie, które uwielbiam i długo się trzyma. Miałam go na paznokciach tydzień i nie odprysł, a użyłam do niego kropelek wysuszających zamiast top coatu, co zazwyczaj skutkuje szybszym odpryskiwaniem. Jedynym minusem jest cieniutki pędzelek, ale za jakość i utrzymywanie jestem w stanie przymknąć na to oko. 

2. Miyo mini drops 96 Night flower


Lakiery z Miyo jak wiecie uwielbiam i ten nie jest wyjątkiem. Tani, łatwo się rozprowadza i całkiem długo trzyma. Kolor 96 to czerń z zielonymi drobinkami (nie brokatem). W zależności od światła wygląda na czarny lub zielony. Jak dla mnie idealny na imprezy albo dni, w których chcę, żeby moje paznokcie zwracały uwagę.

To tyle. Mam nadzieję, że w marcu uda mi się malować paznokcie regularnie, choć przez następny tydzień mam matury próbne, później masę testów...Zobaczymy, trzymajcie kciuki;)