Dziś zaczynam serię paznokciową na moim blogu;) Pod koniec każdego miesiąca będzie pojawiał się post ze zdjęciami lakierów, jakie w danym miesiącu nosiłam i moją opinią o nich. Pojedyncze posty wydają mi się zbyt krótkie i nudne, dlatego postanowiłam robić zbiorcze.
Styczeń nie był zbyt kosmetycznym miesiącem. Miałam bardzo dużo spraw w szkole, chorowałam i nie miałam czasu na testowanie nowych kosmetyków. Jeśli jednak chodzi o paznokcie to moja choroba pozwoliła mi na malowanie ich częściej. ;P Gdy nudziło mi się w domu wyciągałam lakier i malowałam paznokcie;) Jest to świetny sposób na zabicie czasu.
Pod lakiery zawsze używam odżywki Eveline 8w1. Jako utwardzacz na lakier stosuję sealing top coat z Essence albo kropelki wysuszające ,również z Essence;)
1. MIYO Mini Drops 56 Super Star
Lakiery z Miyo to jedne z moich ulubionych. Mam około 6 buteleczek;) Są małe, niedrogie (na promocji w SuperPharmie 1.99zł) i bardzo wygodnie się aplikują. Nie trzymają się nie wiadomo jak długo, ale nie ma tragedii. Kilka dni na pewno wytrzymają. Jeżeli nałożę na ten lakier top z essence trzyma się ok.3-4 dni. Jeśli się spieszę i użyje kropelek wysuszających z essence niestety tylko ok 2 dni. Jeżeli jesteście zainteresowani osobną recenzją tych lakierów i porównaniem jakości poszczególnych odcieni dajcie znać;)
2. LOVELY Snow Dust nr. 1
Skusiłam się na ten lakier po zdjęciach na blogach. Wygląda przepięknie. Jak nałożyłam go na paznokcie pomyślałam, że wyglądałby pięknie na ślub. W końcu pomalowałam nim paznokcie na wesele, co prawda nie moje, ale i tak;) W sumie miałam go w tym miesiącu na paznokciach dwa razy. Trwałość jest średnia, już trzeciego dnia odpryskuje dość mocno, ale przy takich lakierach nie widać, jeśli coś tam w trakcie domalujemy;) Zmywanie to koszmar, jak większości brokatowych lakierów. Uważam jednak, że dla efektu warto. Jeśli Wam się podoba biegnijcie do Rossmanna, bo to limitowanka.
3. WIBO Express Growth nr. 396
Temu lakierowi nie mam nic do zarzucenia, jednak nie jest moim ulubieńcem. Trwałość średnia, ok 3 dni w nienaruszonym stanie. Krycie również średnie. Dwie warstwy nieznacznie prześwitują. Aplikuje się dość przyjemnie i jest tani.
4. MIYO Mimi Drops niestety na tej buteleczce nie ma koloru
Jak lubię lakiery z tej firmy, tak ten nie przypadł mi do gustu. Kolor ładny, jednak ja nie przepadam za perłowymi odcieniami. Na niego użyłam kropelek z Essence i jak widać na zdjęciu (po jednym dniu) nie prezentuje się zbyt ładnie. Fakt, że poprzedniego dnia piekłam ciasto i zmywałam stos naczyń, ale i tak kiepsko się sprawdził. Może jakbym nałożyła top coat zamiast kropelek byłoby inaczej, nie wiem. Dlatego nie wydaję jednoznacznej opinii. Na razie nie polecam. Może coś się zmieni;)
To tyle jeśli chodzi o styczniowe lakiery. W sumie malowałam paznokcie 5 razy czterema kolorami. Jak na mnie całkiem sporo. Zobaczymy jak mi pójdzie w następnych miesiącach. Robienie tych postów to świetna motywacja do malowania regularnie paznokci;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz