Zapraszam na recenzję mojego ulubionego kremu nawilżającego!
Niestety nie mam aktualnie w domu opakowania, żeby zacytować Wam opis producenta, ale to nie on jest najważniejszy. Najważniejsze jest jak w rzeczywistości działa ten krem;). Jak dla mnie jest to kosmetyk idealny! Po pierwsze, nie zapycha mnie, co zdarza się przy innych tego typu produktach, szczególnie mocno nawilżających. Po drugie, szybko się wchłania, a podkład się na nim nie świeci. Po trzecie, nawilża. Nie jest to może takie nawilżenie jakiego potrzebuje skóra bardzo sucha, ale mojej wystarcza na cały dzień. Po czwarte, nie jest tępy, jak większość kremów matujących. Nie widzę w nim żadnych wad. Jeżeli macie cerę normalną sprawdzi się idealnie. Nie wiem jak zareaguje na niego cera typowo sucha lub bardzo tłusta, jeśli jesteście posiadaczkami którejś z nich i miałyście ten produkt koniecznie dajcie znać. Cera taka jak moja, czyli skłonna do przesuszania się, ale również z tendencją do świecenia w ciągu dnia jest zachwycona działaniem tego kremu;)
Konsystencja: na pewno określę ją jako lekką, jest to połączenie żelu z kremem, przyjemnie odświeża i chłodzi, szczególnie jeśli na noc włożymy go do lodówki.
Zapach: bardzo przyjemny, typowy dla produktów Nivea.
Cena: ok. 15 zł
Wydajność: przez swoją lekką i rzadką konsystencję nie starcza na bardzo długo, jednak tempo w jakim się zużywa jest do zaakceptowania, szczególnie, że jego cena nie jest wysoka.
Opakowanie: krem przychodzi do nas w bardzo ładnym, szklanym słoiczku z miętową zakrętką.
Producent zaznacza również, że krem zawiera filtry UV.
Podsumowując, serdecznie polecam ten produkt wszystkim, którzy szukają zwykłego kremu na dzień. Zużyłam już niezliczoną ilość słoiczków i ciągle sięgam po kolejne!
